Wpadł u poszukiwanego kolegi, obaj posiadali narkotyki
Był poszukiwany do ustalenia miejsca pobytu. W trakcie zatrzymania w podwarszawskiej Kobyłce, 30-letni Roman Ch. posiadał przy sobie środki odurzające w postaci amfetaminy i kokainy. W trakcie wykonywanych czynności funkcjonariusze stołecznego oddziału prewencji i kryminalni z wołomińskiej komendy zatrzymali 32-letniego Artura O. Mężczyzna telefonicznie za pomocą sma-a umówił się z kolegą w jego mieszkaniu. Podczas przeszukania samochodu 32-latka policjanci znaleźli kolejne narkotyki oraz komputer samochodowy. Obaj trafili do policyjnej celi. Już usłyszeli zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Funkcjonariusza zabezpieczyli również toyotę i hondę należące do mężczyzn.
Funkcjonariusze stołecznego oddziału prewencji pełniący służbę na terenie działania komisariatu w Kobyłce udali się pod adres, gdzie według uzyskanych informacji miał przebywać mężczyzna poszukiwany do ustalenia miejsca pobytu. Na miejscu zastali 30-letniego Romana Ch. Ten był wyraźnie zaskoczony wizytą policjantów. Od chwili pojawienia się funkcjonariuszy w mieszkaniu, które zajmował cały czas zachowywał się wyjątkowo nerwowo. Kontrola mężczyzny, już po chwili wyjaśniła jego nienaturalne zachowanie. Policjanci w kieszeni bluzy ujawnili zawinięty w sreberko biały proszek oraz woreczek foliowy z zawartością innego białego proszku. Badanie wykazało, że jedna z substancji to amfetamina, a druga kokaina.
Dalszy rozwój sprawy tym razem zaskoczył samych policjantów. Gdy sprawdzali samochód należący do Romana Ch. na jego telefon komórkowy przyszedł sms z treści którego wynikało, że osoba która wysłała wiadomość ma dostarczyć mu środki odurzające. Poinformowani o tym kryminalni z wołomińskiej komendy przeprowadzili zasadzkę. Już po chwili w ich ręce wpadł 32-letni Artur O. Sprawdzenie mężczyzny, telefonów komórkowych które posiadał potwierdziły, że to on przesyłał wiadomość. Podczas kontroli jego pojazdu w schowku pod chusteczkami higienicznymi, policjanci ujawnili 7,67 gram amfetaminy, oraz komputer należący do innego samochodu.
30-letni Roman Ch. i 32-letni Artur O. trafili do policyjnej celi. Osobowa toyota i honda należące do mężczyzn zostały sholowane na parking depozytowy. Mężczyźni już usłyszeli zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Obaj dobrowolnie poddali się tez karze, ten pierwszy 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, drugi roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, dodatkowo każdy z nich grzywnie po 2000 złotych.
ts